Oszuści czy spryciarze?
Możliwość wystawiania faktur, które nie są dokumentem księgowym i nie obligują do dokonania wpłaty sprawiła, że wielu przedsiębiorców zaczęło wykorzystywać ten fakt. Korzystając z listy klientów, których już nabyli, wysyłają do nich coś w rodzaju oferty handlowej. Tyle że nie jest to zwykła oferta, a właśnie faktura proforma na inne usługi lub produkty niż te, które klient zamawiał u nich do tej pory. Wielu klientów daje się złapać na taki podstęp i płacą to, co napisane jest na fakturze.
Refleksja przychodzi dużo później, gdy do skrzynki takiego klienta trafia faktura VAT. Wówczas najczęściej roztargniony klient lub księgowa porównują oba dokumentny i zaczynają orientować się, że zapłacili za coś, czego wcale nie potrzebują, tym samym zamawiając ten produkt czy usługę.
Nie jest to etycznie właściwe, ale bardzo łatwe do zrealizowania. Wystarczy mieć program do faktur, który pozwoli zautomatyzować wystawianie dokumentów – kilka kliknięć i faktura dla kolejnego klienta jest wystawiona.
